Osobom, które zetknęły się z osobą Roberta Kiyosaki, poniższy schemat będzie znajomy. Tych, którzy go jeszcze nie znają, nie zachęcam w tym momencie do czytania jego książek, ponieważ spora część istotnych treści tam zawartych znajdzie się na tej stronie.
4 sposoby podejścia biznesowego u człowieka
A więc do sedna – schemat przedstawia 4 możliwe sposoby bycia i funkcjonowania zawodowego.
P (pracownik) – osoba związana z jednym pracodawcą wykonująca dla niego pracę, z którą otrzymuje wynagrodzenie
S (samozatrudniony) – osoba, która sprzedaje swoje kompetencje i czas wielu zleceniodawcom (wolny strzelec / freelancer) bądź właściciel niewielkiej (najczęściej jednoosobowej) firmy
B (właściciel biznesu) – osoba która stworzyła, a często nadal zarządza przedsięwzięciem, które funkcjonuje i zarabia dzięki dobrze zorganizowanej pracy innych ludzi – właściciel może mieć nadal istotny wpływ na firmę, ale jej dochody i rozwój nie zależą od jego pracy
I (inwestor) – osoba, która nie pracuje sensu stricte, ale posiada dobra materialne (pojazdy, maszyny, nieruchomości) lub niematerialne (prawa autorskie, patenty, kapitał), które dzierżawi lub wynajmuje w zamian za wynagrodzenie.
Jeśli dobrze zrozumiemy sens każdej z opisanych ćwiartek, to stanie się jasne, że ludzie w nich będący różnią się nie tylko sposobem zarabiania, ale (a może przede wszystkim) nastawieniem mentalnym.
Na razie proponuję odpowiedzieć sobie na dwa pytania:
1) Gdzie jestem teraz? W jakim procencie na ten moment jestem w każdej z opisanych ćwiartek?
2) Gdzie chcę być i dlaczego?
Jak wyobrażasz sobie idealne dla siebie proporcje bycia w każdej z ćwiartek? Dlaczego taki układ uważasz za najlepszy dla siebie?
Planując i kierując własną karierę powinniśmy między innymi wziąć pod uwagę charakter, środowisko, a także sposób wykonywania własnej pracy. Opisany wcześniej schemat dotyczy właśnie tego zagadnienia.

P jak pracownik
Rzecz bardzo dobrze znana. Osoba wykonuje na rzecz jednej firmy pracę (zwykle 8 godzin dzienne przez 5 dni w tygodniu). Inwestujemy więc swój czas i umiejętności i umawiamy się na określone miesięczne wynagrodzenie.
Korzyści z takiej pracy to m.in. (zwykle):
– określony zakres obowiązków i skupienie się na nim,
– unormowany rytm dnia i tygodnia (łatwo oddzielić pracę od czasu wolnego),
– przewidywalność wynagrodzenia i co za tym idzie – bezpieczeństwo,
– przy umowie o pracę stosunkowo spore przywileje pracownika,
– w miarę jasna i przewidywalna ścieżka awansu,
– możliwość funkcjonowania w sprawnej organizacji.
Wady (zwykle):
– niewielka lub żadna elastyczność jeśli chodzi o godziny i dni pracy,
– wynagrodzenie limitowane i raczej niezależne od zaangażowania,
– brak lub niewielkie możliwości optymalizacji podatkowej,
– ograniczony wpływ na decyzję i politykę firmy.
S jak samozatrudniony
To kategoria bardzo szeroka i może budzić pewne wątpliwości.
Główna zasada jest jednak taka:
1) samozatrudniony na własną rękę pozyskuje sobie klientów lub zlecenia – nie pracuje więc u kogoś w firmie, ale reprezentuje samego siebie (choć niekoniecznie musi mieć własną działalność gospodarczą),
2) całość lub kluczowa część jego działalności zależy od jego własnych umiejętności, czasu i pracy – bez niego (w przypadku choroby czy urlopu – działalność się zatrzymuje i nie przynosi efektów)
3) może działać zupełnie sam (wolny strzelec) lub prowadzić mikrofirmę, która nawet kogoś zatrudnia.
Korzyści z takiej pracy to m.in. (zwykle):
– możliwość decydowania o sobie, swoim czasie, miejscu pracy: z kim pracuje, kiedy pracuję itp.
– uniezależnienie się od jednego zleceniodawcy i jednego źródła dochodu,
– po zbudowaniu marki i sieci polecających osób często można się nie martwić o nowe zlecenia,
– teoretycznie nieograniczone zarobki, praktycznie najczęściej wyższe niż przy takiej samej pracy wykonywanej na etacie,
– większa elastyczność w godzeniu pracy z życiem prywatnym – możliwość pracy z domu,
– spore możliwości optymalizacji podatkowej (np. przy umowach o dzieło czy własnej działalności)
Wady (zwykle):
– dużo trudniej niż np w pracy u kogoś oddzielać życie prywatne od zawodowego,
– najczęściej dochody nie są stałe i przewidywalne w skali miesiąc do miesiąca,
– szeroki zakres obowiązków: wykonywanie zleceń, pozyskiwanie klientów, działania administracyjne,
– przy własnej działalności spore obciążenia ze strony ZUS niezależnie od dochodów,
– konkurencja z innymi i praca samemu sprawia, że nie jest wcale takie jasne co robić, aby działalność się rozwijała,
– przerwa w pracy (w tym urlop) = utrata przychodów.
Do tej kategorii zaliczymy między innymi:
– wszelkiej maści grafików i programistów,
– trenerów biznesu,
– fotografów,
– psychologów i psychoterapeutów,
– lekarzy czy stomatologów z prywatną praktyką.
Jednak nie chodzi tutaj o to, co ktoś robi, ale w jaki sposób jest aktywny na rynku pracy.

B jak właściciel Biznesu (Biznesman)
Ten sposób działania na rynku pracy polega na tym, że tworzymy pewien system (zespół ludzi, zależności między nimi, nadajemy kierunek działaniom, zasady, wg których organizacja ma działać itd.).
Dzięki temu nie działamy sami, ale tworzymy organizację, która zaczyna działać „sama”. Efekt jest taki, że pojawiają się klienci, realizowane są dla nich usługi, a my, jako właściciele nie musimy brać w tym udziału.
Oczywiście nie chodzi o to, że nic nie robimy, ale porównajmy sobie właściciela restauracji, która zatrudnia kucharzy, kelnerów, menedżera i specjalistę od marketingu z hydraulikiem działającym samemu głównie na zasadzie poleceń i różnica stanie się oczywista.
Właściciel biznesu dodatkowo nie musi być specjalistą w branży, w której działa. Musi natomiast posiadać bardzo szerokie i różnorodne umiejętności społeczne: zjednywać sobie ludzi, motywować ich, ale też manipulować nimi, wywierać wpływ i świadomie budować określone wrażenie oraz wizerunek itp.
Kiedy spojrzymy na listę najbogatszych ludzi, znajdziemy tam głównie osoby z ćwiartki B.
Ale nie trzeba być super bogatym, by móc zaliczyć się do ćwiartki B. Wystarczy sytuacja, w której nasza firma działa i przynosi zyski mimo tego, że jesteśmy w niej np. 3 dni w tygodniu po 4-5 godzin. Zamiast 5 x 8 czy 6 x 12, jak to czasem bywa.
Korzyści z takiej pracy to m.in. (zwykle):
– nie wymieniamy już wprost czasu i umiejętności na pieniądze, więc możemy albo zyskać więcej czasu albo skupić się na rozwijaniu kolejne działalności,
– firma jest w stanie działać i zarabiać bez naszego dużego udziału, w związku z tym daje to większe bezpieczeństwo i swobodę,
– potencjalne zarobki są nieporównywalnie wyższe niż w ćwiartce P czy S,
– ogromne możliwości optymalizacji podatkowych,
– podniesienie pozycji społecznej, a dzięki temu często możliwość wpływania na środowisko lokalne
Wady (zwykle):
– duża odpowiedzialność – za sprawne działanie firmy, za ludzi itp.
– w pewnym sensie utrata prywatności – często stajemy się dość znani w stosunkowo szeroki środowisko – tracimy anonimowość,
– możemy stać się obiektem większego zainteresowania różnych grup, np. organów podatkowych, grup przestępczych itp.
– przez awans społeczny i wzbogacenie się często tracimy więzi z dotychczasowymi znajomymi, bo już nie ma o czym rozmawiać – inne cele, inne problemy, inne tematy,
– większa wrażliwość na zmiany rynkowe i mniejsza elastyczność niż przy działaniu samodzielnym.
I jak Inwestor
Hasło inwestor kojarzy się zwykle przede wszystkim z giełdą i mało kojarzy nam się z typową pracą. Nie bez znaczenia pozostaje tu zapewne fakt, że jeszcze całkiem niedawno, przez 45 lat w Polsce panował ustrój gospodarki centralnie sterowanej, ale o tym innym razem.
Inwestor to osoba, która posiada jakieś zasoby: ziemię, nieruchomości, kapitał, maszyny, patenty, prawa autorskie i wiele innych i w jakiś sposób oddaje je w użytkowanie (dzierżawi, wynajmuje, pożycza) innym i z tego czerpie zyski.
Nie wytwarza więc de facto nic nowego, ale użycza to co już ma i w ten sposób pozwala innym skorzystać.
Wbrew pozorom nie jest to najczęściej aktywność nie wymagająca żadnego działania, ponieważ np właściciel nieruchomości musi ich doglądać, wynajmować, remontować lub zlecać te prace innym osobom.
Korzyści z takiej pracy to m.in. (zwykle):
– stosunkowo łatwa do pogodzenia z innymi formami: P,S i B,
– może być dodatkowym, głównym lub jedynym źródłem dochodu,
– zwykle pozwala zarabiać niezależnie od naszego zaangażowania,
– bardzo często działa na zasadzie – raz coś pozyskam (np. kupię nieruchomość) i potem cały czas zarabiam,
Wady (zwykle):
– przez większość ludzi nie będzie uznane za pracę, więc możemy spotkać się z różnymi formami odrzucenia społecznego,
– wymaga bardzo często rozwijania kompetencji, które nie mają zastosowania poza tą ćwiartką, w związku z tym mogą sprawiać, że zawodowo się uwsteczniamy,
– jeśli inwestujemy przy pomocy pieniędzy i dóbr materialnych to możemy je stosunkowo łatwo stracić lub uszczuplić, podczas gdy np wiedzę czy umiejętności w zasadzie możemy tylko kumulować i rozwijać.
Na którym etapie jesteście? W którym kierunku podążacie?